Przejdź do treści
wtorek, 20 października 2026 · imieniny: Ireny, Kleopatry wschód 07:08 · zachód 17:33
reklama
PAP

NASK: dezinformacja dotycząca upadku drona na Litwie ma na celu osłabienie relacji polsko-ukraińskich

zdjęcie: NASK: dezinformacja dotycząca upadku drona na Litwie ma na celu osłabienie relacji polsko-ukraińskich / epa13193972 Ukraiński dron przechwytujący Sting należący do Brygady Khartiia Gwardii Narodowej Ukrainy podczas misji bojowej w nieujawnionym miejscu na linii frontu w obwodzie charkowskim we wschodniej Ukrainie, 26 sierpnia 2026 r. (opublikowano 27 sierpnia 2026 r.). Ukraina zaczęła zwiększać skalę wykorzystania dronów przechwytujących w połowie 2024 r. jako opłacalnego rozwiązania służącego do niszczenia rosyjskich dronów rozpoznawczych i uderzeniowych, zanim dotrą do miast będących celem. EPA/
epa13193972 Ukraiński dron przechwytujący Sting należący do Brygady Khartiia Gwardii Narodowej Ukrainy podczas misji bojowej w nieujawnionym miejscu na linii frontu w obwodzie charkowskim we wschodniej Ukrainie, 26 sierpnia 2026 r. (opublikowano 27 sierpnia 2026 r.). Ukraina zaczęła zwiększać skalę wykorzystania dronów przechwytujących w połowie 2024 r. jako opłacalnego rozwiązania służącego do niszczenia rosyjskich dronów rozpoznawczych i uderzeniowych, zanim dotrą do miast będących celem. EPA/
Udostępnij Post

Niedzielny incydent związany z upadkiem drona na terytorium Litwy wywołał w sieci dezinformację, która ma na celu osłabienie relacji polsko-ukraińskich – oceniła dla PAP analityczka z NASK Ewelina Włodarczyk. Jak podkreśliła, analiza przekazów wykazała niewielką liczbę fałszywych treści dotyczących tego zdarzenia.

Władze Litwy poinformowały w niedzielę o wydaniu czerwonego alertu dla dwóch regionów na północy kraju z powodu niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej. Na Łotwie wydano żółty alert dla trzech regionów. W obu krajach alerty obowiązywały przez około 30 minut. 

Okazało się, że w rejonie (powiecie) poswolskim na północy Litwy spadły szczątki drona. Dron eksplodował nad Litwą, a jego odłamki uszkodziły cywilny samochód. Kierowca nie ucierpiał.

Według ministra ochrony Litwy Robertasa Kaunasa był to ukraiński bezzałogowiec typu FPV-1, który zboczył z trasy podczas ataku na Petersburg.

Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius poinformował w poniedziałek po posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa Narodowego, że „nie ma wątpliwości, że dron wleciał (...) od strony Polski”. Podkreślił, że „litewskie urządzenia zarejestrowały moment, w którym dron wleciał od strony Polski”.

Litewskie władze odrzuciły doniesienia polskich mediów, według których dron miał zostać wystrzelony z terytorium samej Litwy i nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Wilno podkreśliło, że terytorium Litwy nie było i nie będzie wykorzystywane do jakichkolwiek operacji wojskowych państw trzecich przeciwko sąsiednim krajom.

Z informacji przekazanej PAP przez Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK wynika, że sprawa wywołała szereg przekazów informacyjnych. Większość z nich, informuje NASK, ma na celu osłabianie relacji polsko-ukraińskich.

„Ukraina jest przedstawiana jako państwo, które za zgodą polskich władz wykorzystuje terytorium Polski do przeprowadzania ataków na Rosję” – stwierdza NASK.

Analityczka z NASK Ewelina Włodarczyk, która opracowała to stanowisko podała, że użytkownicy sieci odnosili się również do przeprosin złożonych przez Ukrainę Litwie. „W związku z tym rozpowszechniane są narracje sugerujące, że Polacy są traktowani przez Ukraińców gorzej niż Litwini, ponieważ Ukraina nie przeprosiła Polski za incydent związany z naruszeniem naszej przestrzeni powietrznej przez tego drona” – wyjaśniła.

Na pytanie PAP czy zdarzenie to zostało wykorzystywane do osłabiania relacji polsko-litewskich ekspertka z NASK odpowiedziała, że „odnotowano pojedyncze wpisy rozpowszechniające narrację, zgodnie z którą Litwa przygotowuje działania wymierzone przeciwko Polsce”. „Elementem tej narracji są fałszywe twierdzenia, jakoby Litwa oskarżała Polskę o przeprowadzenie ataku oraz utrzymywała, że drony, które naruszyły jej przestrzeń powietrzną, pochodziły z Polski” - dodała.

„Odnotowano także przekazy wskazujące, że incydent ma rzekomo potwierdzać tezę, że ataki na Rosję są prowadzone nie tylko przez Ukrainę, lecz również przez państwa NATO” – zaznaczyła analityczka. Dodała, że „opisane przekazy pojawiały się na większości większych platformach społecznościowych: X, TikTok oraz Facebook”.

W związku z pojawiającymi się w sieci narracjami, że Polska udostępniła swoją przestrzeń powietrzną Ukrainie PAP zapytała MON, czy to prawda. Na tak sformułowane pytanie resort obrony udzielił PAP odpowiedzi, która następnie pojawiła się również na oficjalnym kanale X MON:  

„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami jakoby - według źródeł w MON - dron odnaleziony wczoraj na terytorium Litwy miał wystartować z terytorium Litwy - stanowczo dementujemy te informacje”.

Ministerstwo zaapelowało też o nie powielanie fałszywych spekulacji. Resort przypomniał, że „wskazany dron, który wczoraj rano przekroczył przestrzeń powietrzną Litwy i eksplodował na terenie tego kraju był dronem ukraińskim”, a „Ukraina przeprosiła Litwę za incydent”.

„W związku z wydarzeniami minionej nocy szef MON polecił Dowódcy Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych przeprowadzenie szczegółowej analizy zdarzeń z nocy 17/18 października w rejonie granicy z Litwą oraz granicy polsko-ukraińskiej. Analizy dotyczą dostępnych systemów radarowych operujących w tej części Polski i krajach sąsiednich. Działania te są realizowane we współpracy ze stroną litewską. Obecnie MON czeka na oficjalne wyniki zleconych analiz” – napisano na X.

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz - pytany w poniedziałek na konferencji w Łapanowie (Małopolskie) o incydent z dronem, który wleciał w litewską przestrzeń powietrzną - powiedział, że obecnie badane są różne scenariusze i oczekuje od wojskowych wyjaśnienia tej sprawy. Jak mówił, brany pod uwagę jest m.in. scenariusz, który zakłada, że bezzałogowcem, który naruszył litewską przestrzeń powietrzną był dron przemytniczy. 

Potwierdził, że z najnowszych informacji wynika, iż był to dron ukraiński. - Strona ukraińska stronę litewską przeprosiła. Jestem w kontakcie z ministrem obrony Litwy w tej sprawie - dodał Kosiniak-Kamysz. 

Rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj przeprosił za wszelkie zakłócenia, zagrożenia i niepokój, jakie mogło wywołać to zdarzenie. Dodał, że Ukraina zobowiązuje się do przekazania litewskim partnerom wszystkich istotnych informacji, aby ustalić pełne okoliczności incydentu.

Litewskie służby prowadzą dochodzenie w sprawie. (PAP)

mzb/ wm/ pś/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj