W. Czarzasty: w „marszałkowskiej zamrażarce” są trzy projekty ustaw prezydenckich
Pytanie o współpracę z prezydentem Karolem Nawrockim było pierwszym, jakie zadano marszałkowi z publiczności. Czarzasty odparł, że jest na nie doskonale przygotowany i zajrzał do notatek. Wskazał, że prezydent zgłosił dotychczas 24 projekty ustaw.
Marszałek wyliczył, że cztery projekty ustaw prezydenckich zostały przyjęte lub odrzucone w parlamencie, dziesięć projektów znajduje się w komisjach sejmowych, jeden projekt został uznany za bezprzedmiotowy, trzy projekty są opiniowane lub konsultowane, jeden projekt został skierowany do pierwszego czytania, a dwa projekty czekają na dalsze czynności.
– I zostały trzy projekty. I to jest „marszałkowska zamrażarka”, żeby była jasność. To jest to, jak pan prezydent mówi o 24 ustawach, to jest to, co ma na myśli, nie wiedząc, że ich nie jest 24, tylko są trzy – powiedział Czarzasty.
Pierwszy z nich to tzw. polski SAFE 0 proc. Marszałek wyjaśnił, że umieścił go w „marszałkowskiej zamrażarce”, ponieważ w jego ocenie jest on niezgodny z konstytucją, a Europejski Bank Centralny wydał na jego temat negatywną opinię. Drugi z nich to projekt ustawy o sądach, który negatywnie oceniła Komisja Wenecka. Trzeci to projekt tzw. tani prąd. Marszałek wskazał, że nie określono w nim źródła finansowania.
W przemówieniu - które poprzedziło pytania z publiczności - Czarzasty podkreślił kwestie związane z bezpieczeństwem Polski. Zaznaczył, że „nie ma bezpiecznej Polski bez bezpiecznej Ukrainy”.
– Mówię do matek i do wszystkich. Europa i Polska daje Ukrainie dwie rzeczy. Daje pieniądze i daje uzbrojenie. To są tylko pieniądze i to jest tylko uzbrojenie. A dlaczego mówię do matek? Bo nie daje synów, którzy tracą życie (…). Życie jest najważniejsze, życie naszych dzieci, życie naszych rodziców. To jest wartość. Nie pieniądze, nie uzbrojenie – powiedział Czarzasty.
W jego ocenie wspieranie Ukrainy w wojnie z Rosją oraz utrzymanie dobrych stosunków z Ukrainą leży w interesie Polski. Jako przykład podał m.in. wymianę doświadczeń, które ukraińscy żołnierze zyskali na froncie, np. pod względem walki z dronami, które mogą zagrażać również Polsce.
Czarzasty zasygnalizował, że niektóre działania Ukraińców czy samego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego należy krytykować i na nie reagować, ale należy przy tym pamiętać o kwestiach nadrzędnych, takich jak bezpieczeństwo.
Wskazał, że w dyskusji o Ukrainie i Ukraińcach należy uwzględnić również, iż stanowią oni 5 proc. pracowników w Polsce, którzy pracują w ważnych branżach i wypracowują 3 proc. polskiego PKB.
– To 5 proc. ludzi, którzy są z tej samej kultury, którzy są podobnej wiary, którzy generalnie są naszymi sąsiadami (…). Miejmy świadomość, że polskie społeczeństwo się starzeje, miejmy wiadomość, że w Polsce brakuje pracowników. Miejmy świadomość, że jeżeli oni wyjadą, to będziemy musieli ściągnąć kogoś innego – powiedział Czarzasty.
Według niego Ukraina prędzej czy później wejdzie do Unii Europejskiej. W związku z tym Polska musi się na to odpowiednio przygotować, m.in. zabezpieczyć interesy polskich rolników, a do tego potrzebuje dobrych stosunków i dialogu z Ukrainą oraz innymi krajami wspólnoty. (PAP)
pato/ rbk/
Polska, Będzin




