reklama
kategoria: Zdrowie
10 październik 2026

Psycholog policyjna: mundur nie odbiera człowiekowi emocji

zdjęcie: Psycholog policyjna: mundur nie odbiera człowiekowi emocji / Bydgoszcz 12.04.2015 Policjant przepuszcza rowerzystów przez jezdnię. Ilustracja. soa PAP/Tytus Żmijewski
Bydgoszcz 12.04.2015 Policjant przepuszcza rowerzystów przez jezdnię. Ilustracja. soa PAP/Tytus Żmijewski
REKLAMA

Mundur nie odbiera człowiekowi emocji, a płacz nie odbiera policjantowi siły, czasem pozwala mu ją odzyskać – powiedziała PAP Izabela Solarska-Szankin, naczelnik Wydziału Psychologów Policyjnych w KGP. Wyjaśniła, jak pomagać funkcjonariuszom w kryzysie i dlaczego empatia jest potrzebna w służbie.

PAP: Policjant ma być twardy, odporny na stres, gotowy do działania. Jest w tym zawodzie miejsce na wrażliwość?

Izabela Solarska-Szankin, naczelnik Wydziału Psychologów Policyjnych w Komendzie Głównej Policji: I na empatię. Nie da się zrozumieć sytuacji, w której znalazł się drugi człowiek, bez empatii. To podstawa dojrzałości społecznej i emocjonalnej. Policjant ma być przede wszystkim skuteczny, a do tego potrzebuje stabilności emocjonalnej, zdrowia, dobrostanu. Musi więc umieć zadbać o siebie, ale też otrzymywać wsparcie od organizacji.

Przyjmujemy do służby osoby, których predyspozycje sprawdzamy, ale to są tacy sami ludzie jak inni. Mają dzieci, rodziny, dojeżdżają do pracy, mierzą się z problemami życiowymi. Mundur tego nie zmienia.

PAP: Zanim go założą, muszą przejść badania psychologiczne. Co państwo sprawdzają?

I.S.S.: Predyspozycje intelektualne i osobowościowe. Zakres badania wynika z ustawy o Policji i rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie postępowania kwalifikacyjnego wobec kandydatów do służby w Policji. W badaniu psychologicznym oceniamy m.in. poziom rozwoju intelektualnego oraz funkcjonowanie w trudnych sytuacjach i dojrzałość społeczną.

W przypadku badania kandydatów na określone stanowiska w służbie kontrterrorystycznej oraz do takich jednostek jak Centralne Biuro Śledcze Policji, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji czy Biuro Spraw Wewnętrznych Policji - dochodzą dodatkowe obszary oceny. W przypadku np. służby kontrterrorystycznej oceniamy dodatkowo umiejętność pracy zespołowej i tendencję do zachowań agresywnych.

To nie jest więc kwestia łatwiejszego lub trudniejszego testu. Sprawdzamy predyspozycje potrzebne do określonej służby.

PAP: Ile trwa takie badanie i jak wielu kandydatów odpada?

I.S.S.: Przeciętnie około pięciu godzin. To nie tylko test MultiSelect, ale różne narzędzia psychologiczne, rozmowa z psychologiem i obserwacja kandydata.

W 2025 r. przeprowadziliśmy ponad 20 tys. badań. W 62 proc. przypadków zakończyły się one wydaniem opinii pozytywnej. Odsetek pozytywnych opinii od lat utrzymuje się mniej więcej na poziomie 60 proc.

Nie ma jednej najczęstszej przyczyny negatywnej oceny, bo badanie jest kompleksowe. Kandydat musi spełniać wymagania niezbędne do służby, a my oceniamy, czy będzie w stanie im podołać po założeniu munduru.

PAP: W internecie można kupić przygotowanie do policyjnych testów. Można też poprosić Chat GPT aby podpowiedział, jak oszukać system.

I.S.S.:. Wiemy, że są osoby, które próbują, i że w internecie funkcjonują oferty sprzedaży rzekomo naszych testów albo przygotowania do badania.

Tyle że korzystamy z wielu źródeł informacji. W kwestionariuszu kandydat opisuje siebie, ale potem spotyka się z psychologiem, rozmawia z nim, jest obserwowany. Nie opieramy oceny wyłącznie na tym, co zaznaczył w jednym teście.

Takie przygotowanie może nawet zaszkodzić. Oferowane testy nie są tymi, których używamy, a osoby „przygotowujące” kandydatów nie znają kryteriów oceny. Zdarza się, że ktoś po takim przygotowaniu po prostu nie jest sobą. Psycholog może wtedy zauważyć, że coś się nie zgadza i odrzucić takiego kandydata.

PAP: Przy dużej liczbie wakatów pojawia się jednak podejrzenie, że wymagania schodzą na dalszy plan - wystarczy, że ktoś ma obie ręce i nogi i może nosić mundur.

I.S.S.: Znam te opinie, ale ich nie podzielam. Kryteria, które kandydat musi spełniać, są niezmienne od lat. Jeśli ich nie spełnia, otrzymuje negatywną opinię na etapie badania psychologicznego.

Trzeba też pamiętać, że to jeden z etapów postępowania. Kandydat trafia również do komisji lekarskiej, która orzeka o jego zdolności fizycznej i psychicznej do służby. W tej ocenie uczestniczy lekarz psychiatra. Staramy się więc minimalizować ryzyko przyjęcia osoby, która nie ma odpowiednich predyspozycji lub zdolności psychicznej.

Oczywiście w każdej procedurze oceny może zdarzyć się błąd. Może też być tak, że człowiek w momencie przyjęcia spełniał wymagania, ale później wydarzyło się w jego życiu coś, co zmieniło jego funkcjonowanie.

PAP: Czyli dobre wyniki przy naborze nie są polisą na całe życie. Co się dzieje, gdy policjant, który wcześniej radził sobie dobrze, zaczyna przeżywać kryzys?

I.S.S.: Służba nie jest łatwa. Funkcjonariusz pracujący w bezpośrednim kontakcie z obywatelem uczestniczy w sytuacjach, które niosą emocje, a czasem także zagrożenia. Do tego dochodzą sprawy prywatne. Różne rzeczy mogą się wydarzyć, tak jak w życiu każdego człowieka.

Dlatego duża część pracy psychologów policyjnych to profilaktyka. Przygotowujemy policjantów do tego, z czym mogą się zetknąć, jakie skutki mogą mieć trudne zdarzenia i jak sobie z nimi radzić. Chodzi zarówno o wiedzę, jak i podstawowe umiejętności. Upowszechniamy też kontakty do psychologów, aby funkcjonariusze i pracownicy cywilni wiedzieli, gdzie szukać pomocy.

Drugi obszar to działania wobec osób, które zetknęły się już z sytuacjami obciążającymi. Mamy system informowania psychologów o wydarzeniach nadzwyczajnych, niosących duży ciężar emocjonalny. Psycholog czasem przyjeżdża na miejsce, a czasem pomoc trwa dłużej. Przygotowujemy również działania dla grup obciążonych charakterem zadań, np. zajmujących się cyberprzestępczością.

PAP: Ale kryzys nie zawsze zaczyna się od jednego nadzwyczajnego zdarzenia. Czasem człowiek gaśnie powoli. Kto ma to zauważyć?

I.S.S.: Informacje docierają do psychologów od samych zainteresowanych, przełożonych czy instytucji. Ważny jest codzienny kontakt policjanta z bezpośrednim przełożonym: odprawa do służby, przydzielanie zadań. To daje możliwość obserwowania jego zachowania i zauważenia zmian.

W mojej ocenie przepływ informacji działa, a działania interwencyjne są podejmowane szybko i sprawnie. Oczywiście pomoc musi odpowiadać konkretnej sytuacji i potrzebom danej osoby.

PAP: Od policjantów słyszę jednak, że wizyta u psychologa bywa traktowana jak kara. Obawiają się odebrania broni, odsunięcia od służby. Wolą więc milczeć.

I.S.S.: Taki stereotyp funkcjonuje i staramy się go wyjaśniać. Pomoc psychologiczna jest udzielana za zgodą zainteresowanego - policjant ma prawo decydować, czy chce z niej skorzystać, poza sytuacjami, w których konkretny przepis ustawowy nałożyłby obowiązek poddania się określonej procedurze.

Przepisy dotyczące zadań psychologów policyjnych nie przewidują, że psycholog w ramach pomocy diagnozuje kogoś bez jego zgody czy wnioskuje o odebranie mu broni. Kwestie formalne są uregulowane w innych przepisach. Naszym zadaniem jest wspierać policjanta w przejściu przez trudną sytuację.

Z naszych doświadczeń wynika, że kiedy funkcjonariusze już przychodzą, zwykle aktywnie uczestniczą w rozmowie. Niezależnie od tego, czy zgłosili się sami, czy ktoś im to zasugerował.

PAP: Czy po szczególnie drastycznej interwencji każdy funkcjonariusz powinien trafić do psychologa?

I.S.S.: Nie zawsze pomoc psychologiczna jest niezbędna. Zdrowy człowiek często potrafi poradzić sobie z trudną sytuacją, korzystając z własnych zasobów i umiejętności oraz wsparcia otoczenia -może na przykład porozmawiać z kolegami.

Odporność psychiczną można porównać do sprężyny. Trudne zdarzenie ją ugina, samopoczucie na pewien czas się pogarsza, ale człowiek potrafi wrócić do wcześniejszego stanu. Pomoc psychologiczna staje się potrzebna wtedy, gdy z różnych powodów jego możliwości poradzenia sobie z sytuacją okazują się niewystarczające.

Dlatego ważne jest zarówno oferowanie pomocy, jak i rozumienie, że ludzie różnie reagują na trudne doświadczenia.

PAP: A kiedy dochodzi do próby samobójczej lub śmierci samobójczej funkcjonariusza? Analizują państwo, co się stało?

I.S.S.: Tak. Psychologowie prowadzą takie analizy, kiedy uzyskują dostęp do informacji. Często postępowanie prowadzi prokuratura, więc zebranie materiału wymaga czasu. Staramy się zdobyć jak najwięcej informacji, aby ustalić okoliczności i przyczyny zdarzenia. To jest potrzebne także do prowadzenia profilaktyki zachowań samobójczych.

PAP: Co z tymi, którzy zostają: rodziną, kolegami, przełożonymi? Czy w policji jest postwencja, czyli pomoc po takim zdarzeniu?

I.S.S.: Tak, działania podejmujemy zarówno po próbie samobójczej, jak i po śmierci. Pomoc jest oferowana funkcjonariuszom i pracownikom z otoczenia tej osoby. Psychologowie zazwyczaj udają się na miejsce, organizowane są spotkania, również informacyjne. Wsparcie otrzymuje także kadra kierownicza.

Psychologowie policyjni realizują zadania wobec funkcjonariuszy i pracowników Policji. Rodzinie również udzielamy pierwszej pomocy w sytuacji kryzysowej, a następnie pomagamy w znalezieniu wsparcia np. w ośrodkach interwencji kryzysowej, które przejmują dalsze wsparcie. Ważne, żeby otoczenie nie zostało z tym doświadczeniem samo.

PAP: Policjant styka się z cierpieniem i śmiercią, ale też z niechęcią ludzi, którym ma pomóc. Bywa, że kobieta pobita przez partnera wzywa patrol, a po jego przyjeździe broni sprawcy i zwraca się przeciwko funkcjonariuszom. Jak nie brać tego do siebie?

I.S.S.: Trzeba rozumieć mechanizmy zachowania osób doznających przemocy. Policjant powinien być przygotowany do tego, że kobieta funcjonujaca w związku przemocowym może reagować właśnie w taki sposób. Żeby nie odpowiadał emocjonalnie: „Jak to, przed chwilą pani zgłaszała, a teraz pani zaprzecza?”, tylko rozumiał, co się dzieje.

Takie przygotowanie pomaga mu właściwie wykonać czynności i poradzić sobie z obciążeniem związanym z interwencją. Potrzeba do tego wielu umiejętności.

Nie nazwałabym wszystkich trudnych reakcji wobec policjantów odrzuceniem społecznym. Charakter i cel naszych działań wpływają na to, jak ludzie reagują. Ale oczywiście ta reakcja ma znaczenie dla funkcjonariusza. Dlatego tak ważne jest dbanie o jego dobrostan przez cały okres służby.

PAP: Do tej służby wchodzą młodzi ludzie, którym przypina się etykietę „płatków śniegu”: zbyt wrażliwych, źle znoszących krytykę i hierarchię. To dla policji problem?

I.S.S.: Różnice między pokoleniami były zawsze. Osoba, która decyduje się wejść do organizacji zhierarchizowanej, powinna wiedzieć, na czym to polega. Dlatego kandydatom przekazuje się informacje o szkoleniu i zasadach służby.

Jako psycholog tłumaczę też przełożonym, że młode pokolenia mają wiele zalet. Krytycyzm, otwartość czy poczucie własnej wartości mogą się przekładać na dobre wykonywanie zadań. Przygotowujemy kadrę kierowniczą do spojrzenia na świat także z ich perspektywy.

Ważną zaletą młodych ludzi jest to, że otwarcie mówią, czego potrzebują, i są gotowi współpracować z psychologiem. Dorastali w świecie, w którym taka pomoc była dostępna w szkole, a później również na uczelni. To właśnie oni przełamują część stereotypów. Powiedzenie, że potrzebuję pomocy, jest pierwszym krokiem do jej otrzymania.

PAP: Gliniarze też płaczą?

I.S.S.: Oczywiście, że tak. To normalna reakcja na trudną sytuację, a mundur nie odbiera człowiekowi emocji. Miałam do czynienia z sytuacjami, w których koledzy z olbrzymim doświadczeniem policyjnym trafiali na zdarzenie, które każdego mogłoby doprowadzić do płaczu. Policjant na miejscu zdarzenia musi działać, zabezpieczyć miejsce, podjąć decyzje. Na emocje często nie ma wtedy czasu. One przychodzą później. Płacz nie odbiera policjantowi siły – czasem pozwala mu ją odzyskać.

Osoby przeżywające trudności i myślące o odebraniu sobie życia lub chcące pomóc osobie zagrożonej samobójstwem mogą skorzystać z całodobowych, bezpłatnych telefonów pomocowych: 800-70-22-22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowo), 116-123 – Telefon Wsparcia Emocjonalnego dla Dorosłych (całodobowo), 116-111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (całodobowo, dostępny również czat online na stronie 116111.pl), 800-12-12-12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowo), 800-100-100 – Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci (wsparcie m.in. dla dorosłych zaniepokojonych sytuacją dziecka), 112 – numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

mir/ joz/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce