Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 06:55 · zachód 17:48
reklama
Posiedzenia

Wystąpienie: Cezary Tomczyk

KO 09.10.2026, godz. 11:29, 66. posiedzenie Sejmu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej

Punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących.

Pani Marszałek! Pani Poseł! Wysoka Izbo! Chciałbym zacząć od informacji, która dotyczy dzisiejszej nocy, bo obrazuje ona, z czym mierzą się na co dzień polscy lotnicy, a przede wszystkim Ukraina. Tylko dzisiejszej nocy dotyczyło to 136 dronów, w tym 93 dronów odrzutowych. To jest suma uderzeń na tereny Ukrainy. Ukraina w ciągu ostatniej nocy zestrzeliła 114 ze 136 dronów, w tym 77 dronów odrzutowych. W zachodniej części Ukrainy zestrzelono 21 dronów odrzutowych. Potencjalnie, jak państwo wiedzą, każdy z tych dronów mógł być kierowany na zachód w taki czy inny sposób, intencjonalnie bądź nie, i mógł stanowić zagrożenie również dla polskiej przestrzeni powietrznej.

Prawda jest taka, że Polska formalnie jest w stanie pokoju, ale wloty dronów i rakiet na pewno nie są adekwatne do sytuacji pokojowej. Rosja działa wobec Europy w ramach logiki wojennej. Europa nadal funkcjonuje w logice pokoju i tu pojawia się nasze zadanie i pojawiają się zmiany, które zaproponowaliśmy. Musimy rozpoznać pewne ramy, aby umożliwić chłodne i zdecydowane działanie przede wszystkim polskiemu dowódcy operacyjnemu, który czuwa nad bezpieczeństwem granicy powietrznej państwa, a także naszym lotnikom, którzy wykonują działania bojowe.

Dowódca operacyjny zdecydował o zmianie procedur użycia uzbrojenia dla lotnictwa w przypadku zwalczania obcych statków powietrznych. Informowaliśmy o tym publicznie. Dzisiaj warto pewne sprawy uszczegółowić, warto też o tym wspominać po to, żeby opinia publiczna wiedziała, jaki jest stan faktyczny. Mamy nowe typy dronów po stronie rosyjskiej. Jak wspominałem, to są drony odrzutowe, które charakteryzują się dużo większą prędkością. Jest to coś pomiędzy dronami, które znaliśmy, typu Shahed, a rakietami manewrującymi. Wymagają one użycia innego uzbrojenia, ale też zmiany pewnego rodzaju taktyk. Polskie samoloty myśliwskie posiadają najnowocześniejsze uzbrojenie, ale pamiętajmy, że funkcjonujemy w czasach pokoju.

Istota zmiany jest prosta. Odchodzimy od sytuacji, w której warunkiem otwarcia ognia musi być identyfikacja wzrokowa. Wystarczająca jest identyfikacja pozytywna. Co to znaczy? Identyfikacja pozytywna musi wynikać z kilku informacji, które razem pozwalają odpowiednio określić cel, albo z odpowiednio dużym prawdopodobieństwem czy z pewnością określić, z czym mamy do czynienia. Możemy bowiem wyobrazić sobie sytuację, która wydaje się dość absurdalna, ale absurdalną nie jest. Pilot, który po uzyskaniu informacji z radarów identyfikuje zagrożenie, pędzi na spotkanie z potencjalnym celem, powiedzmy, rakietą manewrującą. W ramach czysto pokojowych procedur powinien dokonać identyfikacji wzrokowej.

Wyobraźmy sobie noc, wyobraźmy sobie trudne warunki, wyobraźmy sobie też napięcie związane ze stresem, z sytuacją bojową - i prawidłową reakcję tego pilota. Dlatego odchodzimy od identyfikacji wizualnej na rzecz identyfikacji pozytywnej. Tzn. jeżeli pilot z kilku źródeł pozyska informacje - czyli z radaru, np. obiekt wleci do strefy zakazanej, mamy informacje od sojuszników - to zbiór tych informacji pozwala na tzw. identyfikację pozytywną i na użycie uzbrojenia wobec takiego celu, o czym oczywiście decyduje dowódca operacyjny. Zmieniły się warunki, w związku z tym polskie Siły Zbrojne do tych warunków też muszą się dostosować. Na pewno nie jest tak, że będziemy stać z założonymi rękami. Dowódca operacyjny, bardzo doświadczony pilot, gen. Nowak na bieżąco zmienia procedury, tak żeby je dostosować do sytuacji. Też warto to rozróżnić. W warunkach wojennych zestrzelenie jest oczywiście możliwe z wielu kilometrów, przy pełnym wykorzystaniu sprzętu. W warunkach pokoju mówimy o jednoczesnym operowaniu samolotów pasażerskich, awionetek, śmigłowców, naszych samolotów wojskowych, ale też samolotów sojuszniczych. Może dojść do awarii transpondera, utraty łączności, zakłóceń systemu nawigacji satelitarnej. To wszystko musimy wziąć pod uwagę, bo te zasady dotyczą również naszych pilotów i również nasi piloci mogą znaleźć się w sytuacji zagrożenia czy niebezpieczeństwa.

Jeżeli chodzi o sprawę samolotów FA-50, to jest bardzo ważny punkt, dlatego że samoloty FA-50, kupione zresztą wiele lat temu, już dawno powinny wejść w dyżury bojowe. To, że do tej pory to nie było możliwe, wynika z jednego, prostego, ale jednak zasadniczego faktu: te samoloty przez poprzedniego ministra obrony narodowej, pana ministra Błaszczaka, zostały kupione bez uzbrojenia. To rzeczywiście chyba pierwszy w historii taki zawarty kontrakt, kiedy bez uzbrojenia kupiono samoloty bojowe, które de facto bojowe nie są. My te niedogodności likwidujemy. Zakupiliśmy uzbrojenie (Dzwonek) do samolotów FA-50, po to żeby one weszły w dyżury bojowe. I w ostatnich dniach rzeczywiście tak się stało. Tzn. samoloty FA-50 oficjalnie od 1 października 2026 r. weszły w skład dyżurów bojowych i dzisiaj odciążają polskie lotnictwo, szczególnie samoloty F-16, które też czekają na modernizację. Kontrakt w tej sprawie został podpisany.

Z tego miejsca pragnę podziękować wszystkim lotnikom i dowódcy operacyjnemu za nie tylko gotowość, ale ciągłość zarządzania naszą przestrzenią powietrzną 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Dziękuję bardzo.

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 11:29) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 14:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu