Szef DORSZ: dostawy pocisków PAC-3 do systemów Patriot będą opóźnione
Szef DORSZ został zapytany w poniedziałek podczas panelu na Warsaw Security Forum, czy Polska spodziewa się opóźnień w realizacji kontraktów zbrojeniowych zawartych ze Stanami Zjednoczonymi ze względu na zaangażowanie tego kraju w innych teatrach na świecie.
Gen. Nowak powiedział, że obecnie wygląda na to, że Polska, podobnie jak państwa bałtyckie, będzie dotknięta opóźnieniami.
- Jest to bardzo widoczne, jeżeli chodzi o pociski PAC-3 MSE do systemów Patriot - będą one na pewno opóźnione - poinformował.
Dodał, że w tym momencie nie jest też pewny co do terminowej realizacji kontraktów na systemy HIMARS. Podkreślił, że obecna sytuacja na pewno wywrze na to wpływ, a ponadto pojawią się kolejne opóźnienia do zamówień już zaplanowanych i na które zostały zawarte już umowy.
Gen. Nowak podkreślił ponadto, że obecnie Polska używa „drogiego sprzętu” do zestrzeliwania "tanich dronów", ponieważ w tym momencie nie ma innego wyjścia. - Musimy mieć, zbudować cały wachlarz możliwości, począwszy od tanich systemów antydronowych, kończąc na platformach bardzo drogich, z wyższej półki, będących w stanie operować w "środowisku antydostępowym" - podkreślił.
Zdaniem Dowódcy Operacyjnego, przemysł zbrojeniowy obecnie przewiduje zbyt długie okresy realizacji kontraktów na sprzęt. Zaznaczył, że „nie chodzi tylko o czas realizacji, ale także o opóźnienia zawartych umów”.
- Nie żyjemy w świecie pokoju - jesteśmy w fazie przejściowej, w której jesteśmy poniżej, na poziomie, a także powyżej poziomu zastosowania art. 5 Traktatu NATO, czyli w "zamglonym obszarze". Biznes musi dostosować się i być bardziej responsywnym na nasze potrzeby - podkreślił gen. Nowak.
Dodał, że obowiązujące w czasie pokoju procedury wojskowe dotyczące nabywania sprzętu "szkodzą nam". - Musimy przyspieszyć i zdecydowanie uprościć procedury dotyczące zakupu, certyfikowania i gotowości bojowej systemów bojowych - muszą one być sprawdzone, ale też efektywne - powiedział.
Systemy Patriot odgrywają kluczową rolę w powstającym polskim systemie obrony powietrznej w ramach programu Wisła. Wojsko Polskie ma otrzymać 8 baterii tego systemu, czyli łącznie 64 wyrzutnie, z czego pierwsze dwie baterie osiągnęły pełną gotowość operacyjną w grudniu ub. roku. Program Wisła stanowi równocześnie jeden z najdroższych projektów w nowoczesnej historii modernizacji polskiego wojska.
Podpisany przez MON w 2018 r. kontrakt na dostawę pierwszych dwóch baterii systemów Patriot opiewał na 4,75 mld dolarów. Druga faza programu zakłada pozyskanie kolejnych 6 baterii - 48 wyrzutni. Podpisany przez poprzedniego szefa MON Mariusza Błaszczaka (PiS) kontrakt obejmował poza samymi wyrzutniami, 12 radarów GhostEye oraz pociski PAC-3 MSE, a cena umowy wynosiła 9,3 mld dolarów.
Obecnie najbardziej zaawansowane pociski do Patriotów - PAC-3 MSE - produkowane są przez amerykański koncern Lockheed Martin w liczbie kilkuset rocznie; firma zadeklarowała zwiększenie zdolności produkcyjnych do ok. 2000 w 2030 roku. To właśnie zapasy tych pocisków są dla wielu państw kluczowe do skutecznej obrony przed różnego typu zagrożeniami z powietrza.
Maksymalny zasięg systemu Patriot jest zależny od wersji wykorzystywanych rakiet. Największy zapewnia właśnie PAC-3 MSE – to 160 km przy maksymalnym pułapie 30 km.
Na całym świecie w służbie jest prawie 180 kompleksów Patriot. Używa ich lub złożyło na nie zamówienie 19 krajów, w tym Polska. Według danych „The New York Times” i innych źródeł, cena jednej takiej baterii to ok. 1 miliard dolarów.
W czerwcu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że zamówionych zostało kilkaset pocisków PAC-2 GEM-T dla przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów średniego zasięgu Wisła. Według Agencji Uzbrojenia wartość zamówienia wynosi 988 mln USD netto.
Dostawy pocisków rozpocząć mają się w ciągu kilku najbliższych miesięcy a zakończyć w 2031 r. Pociski PAC-2 GEM-T - zaznaczyła AU - uzupełnią stan pocisków PAC-3 MSE, pozyskiwanych w ramach programu Wisła.
Pociski PAC-2 GEM-T (Guidance Enhanced Missile – Tactical), charakteryzujące się zasięgiem skutecznym przewyższającym 150 km, służą w większym stopniu do przechwytywania taktycznych pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, a także rakiet manewrujących i samolotów. Natomiast PAC-3 MSE mają zasięg ok. 35 km i służą przede wszystkim strącaniu pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu.
Według dotychczasowych zapowiedzi kolejnych 6 baterii systemu Patriot trafi do Polski w latach 2027-2029.
Z kolei M142 HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) to wysokiej mobilności, wykorzystujący podwozie kołowe, amerykański system artylerii rakietowej dalekiego zasięgu.
Pierwsze wyrzutnie rakietowe HIMARS - 18 do jednostek bojowych i dwie do szkolenia - MON zamówiło w 2019 r. za 414 mln dol. Dostawa tego sprzętu zakończyła się jesienią 2024 r. Zestawy są zamontowane na amerykańskich ciężarówkach i posiadają system kierowania ogniem z USA.
W 2022 r. MON zwróciło się do USA o sprzedaż kolejnych 486 zestawów HIMARS. Umowa w tej sprawie zatwierdzona została w 2023 r. (PAP)
iwo/ mml/ mok/
Polska, Warszawa





